Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O. Sosnowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O. Sosnowski. Pokaż wszystkie posty

8.2.13

ALCATRAZ - DOM STUDENCKI AKADEMIK NA PLACU NARUTOWICZA - cz. 2, WIDOKI ZEŃ

 Dziś część druga relacji z wizyty w DS Akademik, czyli widoki zeń - na pierwszy ogień idzie plac Narutowicza z kościołem św. Jakuba, a właściwie to Niepokalanego Poczęcia NMP - czemu to się wszystkim myli, przecież nie brzmi podobnie?
 Powyżej widok na absydę i kaplicę boczną kościoła z okna Akademika wychodzącego na zachód, stąd widać lepiej. W oddali, między budynkami przy Al. jerozolimskich widać "okrętową wieżyczkę" siedziby jednego z banków przy ul. Kasprzaka.
Teraz zbliżenie na sam kościół.
 I zwrot o 180 stopni, kolonia PKO przy ul. Mochnackiego - bliźniak wyremontowany.
 Obok bliźniaczy bliźniak niewyremontowany (i niepozbawiony bawolich ok).
 Widok ogólny w kierunku Wawelskiej oraz (poniżej) szczegółowy na kamienicę (bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to blok) na rogu tejże z ul. Glogera.

Tramwaj pomyka grójecką... tu się zaczęła Ochota.
 Plac Narutowicza w całej okazałości. Narutowicz został zamordowany w grudniu 1922, plac został wytyczony wcześniej - ciekawe, jak pierwotnie miał się nazywać?
Gdybym się "jarał" wieżowcami, to napisałbym, że na powyższym zdjęciu widać najwyższy budynek w Polsce (PKiN) oraz budynki zajmujące miejsca na liście: 3., 4., 7., 8., 12., 15. i 16. (zasłaniający nr 5., bo choć niższy, to stoi bliżej). Ale nie napiszę, bo właściwie, to mnie to nie obchodzi :)
 Warszawski skyline w całej okazałości z niecodziennej perspektywy.
Właściwie, to tylko z daleka da się na to patrzeć.
Teraz zerkamy w lewo, na Wolę. Tu rośnie inny skyline - bardziej... azjatycki. Na ten nawet z daleka przykro patrzeć.
 A teraz kilka zbliżeń (lub, jak kto woli, "wyzoomowań") - Górka Szczęśliwicka od niedawna jest nieco 'zablokowana".
 Po lewej widać biurowiec dawnych zakładów im. Nowotki, zaś niebieski budynek po prawej stronie kadru to siedziba  banku przy przy dawnych Polskich Nagraniach, daleko w tle majaczą Jelonki. A ten budynek z zielonym dachem - nie wiem, co to. Nie poznaję.
 Od lewej: Intraco II, hotel Forum, brzydal TP S.A. koło Romy, "dołgostroj" hotelu przy Chałubińskiego, przedwojenny "Telefon, Telegraf" przy Nowogrodzkiej, ledwo widoczne kominy EC Kawęczyn (ponad 11 km od fotografującego i widoczne tylko dlatego, że mają 300 m wysokości), UFO-wska kopuła dawnego Biura Prezydium Rządu i powojenna "pniewska" część Ministerstwa Transportu. Jak widać, widoczność nie rozpieszczała ócz mych.
Kierujemy wzrok na północ: IPN przy rondzie Daszyńskiego i nawet "Zgrupowania Armii Krajowej >Radosław< Tower" (d. Babka Tower).

H_Piotr.

---   ---   ---
PANORAMIC VIEWS FROM THE LAST FLOOR OF "AKADEMIK" STUDENTS' HOSTEL

Here are pictures taken from the last floor of "Akademik" Students' Hostel. You can see panoramic view of Warsaw's Skyline, the church of the Immaculate Conception of the Blessed Virgin Mary at Narutowicza square (they call it simply "St. Jacob's church"), several buildings that have been built in last 20 years, hardly seen chimneys of "Kawęczyn" Heat & Power Plant (300 m high, 11 km far from "Akademik")... the visibility that day was quite bad, but it was the only opportunity for me the take those pictures.

H_Piotr.

16.1.12

ZIELONY ŻOLIBORZ INACZEJ, CZYLI KOLONIA IM. TADEUSZA KOŚCIUSZKI

Witam w nowym roku, 2012, który może się okazać przełomowym.
Przy okazji chciałbym poinformować szanowną publiczność, że FenomenowiWarszawy niepostrzeżenie stuknęły dwa lata.
EDIT: Trzy lata oczywiście :)

Dziś zawędrujemy tam, gdzie przed I Wojną Światową była pustka (bo na Żoliborzu rozsiadła się carska cytadela - nota bene, z niej relacja też będzie). Jednak głód mieszkaniowy w stolicy niepodległej Polski spowodował, że na rogu ulic Krasińskiego i Przasnyskiej zbudowano osiedle-kolonię im. Tadeusza Kościuszki.
Osiedle powstało na gruntach należących wcześniej do Ekonomi Warszawskiej i Dóbr Ziemskich Marymont. Budował je magistrat m.st. Warszawy.
Osiedle zostało w czasie wojny spalone (Nomad pisze, że w 1944) i następnie resztki zostały zrównane z ziemią podczas budowy osiedla Zatrasie w latach 60-tych.
Magistrat oddał (sprzedał? musiał oddać? czemu?) cztery budynki najbliżej skrzyżowania Przasnyskiej i Krasińskiego. Pozostałe 12 przy Rohatyńskiej i Suwalskiej tworzyło osiedle miejskie.
Oskar Sosnowski zaprojektował trzy typy domów. Tu widzimy dom typu III o planie "krzyżowo-dośrodkowym" z mieszkaniami czteropokojowymi:
Rzut parteru:
Piętro:
Dom typu II - cztery mieszkania dwupokojowe, widok od ogrodu:
Parter:
Piętro:
I wreszcie dom typu I - szeregowy z czterema mieszkaniami pięciopokojowymi:
Poddasze (piętro):
Parter:
Piwnica:
Łącznie dysponowano 48 mieszkaniami (32 dwupokojowych, 6 trzypokojowych, 2 czteropokojowe i 8 pięciopokojowych).

Niestety, oszczędzano na materiałach: ściany - cegła rozbiórkowa (pewnie po carskich fortach), dach - eternit, podłoga - deski sosnowe i ksylolit (nie mylić z ksylitolem). Z tego powodu już w latach 30-tych budynki osiadały i pękały. Tak więc, gdyby nie wojna, to i tak najprawdopodobniej nie dotrwałyby naszych czasów.

I na koniec dwa widoki osiedla wkrótce po zbudowaniu:

H_Piotr.

PS. Źródłem tych fantastycznych informacji i grafik jest książka Małgorzaty Rozbickiej "Małe mieszkanie z ogrodem w tle w teorii i praktyce popularnego budownictwa mieszkaniowego w międzywojennej Polsce" (tytuł chyba mówi wszystko? :) wydana przez Oficynę Wydawniczą PW.