21.9.10

NORBLIN, A WŁAŚCIWIE - SPÓŁKA AKCYJNA FABRYK METALOWYCH P.F. „NORBLIN, B-CIA BUCH I T. WERNER” W WARSZAWIE

Czas na wieeeeelki wpis o fabryce z wieeeelką historią. [mur od ul. Łuckiej]
Czyli o Norblinie. [budynek na rogu ul. Zelaznej i łuckiej, do niedawna siedziba Muzeum Drukarstwa]
Wchodzimy główną bramą od ul. Zelaznej.
Oczom anszym ukazuje się dziedziniec, po którego prawej stronie stoi...
... budynek adminsitracyjno-warsztatowy będący rozbudowaną dawną oficyną dworku Franciszka Ryxa.


Franciszek Ryx był starostą piaseczyńskim i kamerdynerem ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta. [kasa teatru Scena Prezentacje]

Tak więc te pomieszczenia pamiętają Sejm Wielki, uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja...

Mają grubo ponad 2oo lat.
Ale idziemy dalej. Kończy się najstarszy budynek na terenie, zaczyna się rzeczywistość początku XXI wieku... Co budynek, to wyzszy.
Tak, to są szyny kolejowe wbite w ziemię.

Czy jak dokleimy w miarę ładny budynek do bardzo brzydkiego to otrzymamy coś ładnego? Okaze się wkrótce.
Tymczasem wchodzimy do hali.
Depczemy po systemie transportu wewnętrznego fabryki - torach kolejki wąskotorowej (rozstaw coś koło 300 mm).
A to jest... nawijarka drutu. Działająca! Mam filmik z pokazu jej działania. Niestety bez nawijania drutu...
W tle pierwszy wiezowiec Woli.
Podchodzimy tam, gdzie są barierki i juz dalej nie mozna. "Bo teren jest niezabezpieczony i coś mogłoby się komuś stać" - jakoś kiedy było tu Muzeum Przemysłu, nikomu nie mogło się nic stać?
Widoki na przyszłość są raczej nieciekawe...
... więc korzystajmy z mozliwości fotografowania. Tyle nam pozostało.
Powstać tu ma "wielofunkcyjny kompleks" i w ogóle Francja-elegancja. Jedyny plus w tym wszystkim jest taki, ze ponoć mają go projektować JEMS-i.
Resztki komina od strony ul. Prostej.
Widok na mur od ul. Prostej i Pańskiej. Ta część fabryki została zniszczona najmocniej przez Niemców podczas II Wojny Światowej....
A teraz władze Warszawy pozwoliły na dalsze okrojenie terenu wraz ze zniszczeniem części hal po to, by poszerzyć Prostą:
1. Zamiast poszerzyć ją o miejsce, gdzie jeszcze 3 lata temu nie stał wielki budynek, który teraz widzimy w tle.
2. Pomijam juz kwestię sensowności (i zgodności z przyjętą polityką transportową) rozbudowy do 2x3 pasów ulicy, która:
a) prowadzi do Śródmieścia
b) nie jest przelotowa (wąskie gardło Kopernika - Tamka)
c) którą jeździ tramwaji
d) pod którą niedługo będzie jeździło metro...
Widok od zachodu na największą z hal.
Od północnego zachodu.

Fragmentarycznie zachowany detal architektoniczny wskazuje, ze dawniej architekci starali się nawet przy budynkach przemysłowych.
Widok na tę samą halę od północnego wschodu, czyli od strony głównego wejścia.
A propos "wejścia", wchodzimy!
Chciałoby się fotografować maszyny i sufit, a tu trzeba patrzeć pod nogi. [piece]

Piece starszego typu.
Artyzm w czystej postaci...
Kawałek historii...
... na wyciągnięcie dłoni.
Wycieczka po fabryce nie byłaby pełna bez pokazu produktów tejze fabryki:
Dla tych, którym mało, polecam:
Hrabia_Piotr.

20.9.10

XXXV AKCJA GTWB - "TO, CO LUBIĘ W MOIM MIEŚCIE"

Nie będzie zdjęć jakichś konkretnych obiektów, bo taki wpis wczytywałby się nawet przy Waszym superszybkim łączu z pół godziny. Będzie lista. Lubię:

1. Masę zieleni, nawet tej zaniedbanej. Czasem szczególnie tej zaniedbanej.
2. Masę świetnego modernizmu przed- i powojennego, czasem zaniedbanego, choć tu akurat wolałbym, by był zadbany.
3. Niesamowitą róznorodność przestrzeni. Czasem przejscie 100 metrów to to jak z Europy do Azji (tak jest jeszcze tylko w Stambule :)
4. Niesamowita historię pełną zwrotów akcji i zagadek (nawet w historii najnowszej)
5. Pulsujące pod skórą zycie kulturalne
6. To, ze starsze budynki sa młodsze, a młodsze są starsze :)
7. To, ze najciekawsze zabytki nie są rozdeptywane przez turystów, bo ci najzwyczajniej w śiwecie o nich nie wiedzą :)
8. Szeroka ofertę kulturalno-edukacyjną. Chce się pouczyć suahili - tu mogę bez problemów.
9. Wszystkie te negatywne stereotypy, które z prawdą mają tyle wspólnego, co "Magda M." z pracą prawnika.
10. Za to, ze mimo wszystkich tych negatywnych sterotypów, przyjezdza tu masa ludzi, a wśród nich część to osoby wartościowe.
11. [uwaga, z tego punktu lizusostwo az wycieka] Lubię przyjaciół(ki), kolegów(-zanki), znajomych(-e) z którymi dzielimy wspólne pasje, n.im. pasję poznawania i opisywania Warszawy.

A które punkty są wspólne i dla Was?
A moze macie coś jeszcze, o czym zapomniałem napisać?

H_Piotr.

9.9.10

BIELANY - ZESPÓŁ POKAMEDULSKI - cz. 3 z 3

Dziś wpadamy jak bomba do środka i od razu natrafiamy na ołtarz główny w stylu późnego rokokoko. Bóg Ojciec i Matka Boska. Detalik głowicy kolumny.
Aniołki - oryginalne XVIII-wieczne, a wciąz nie mają zmarszczek.
Wszystkie poprzednie zdjęcia były robione przez tą piękną kutą kratę (i plastikową siatkę w jej tle :)
No, ale w końcu wchodzimy. Kościół nas olśniewa swoją bielą.
...jak świeczka w słoneczny dzień...
A moze po prostu dawno nie odkurzali?
Patrzymy na sufit i widzimy gołębicę oznaczającą Ducha Świętego.
Cały kościół ma nietypowe sklepienie - albo właśnie typowe dla baroku - tylko akurat zapomniałem nazwy. Żaglowe? Chyba tak...
Zblizenie:
Kościół jest ogromny, wobec czego cięzko było go zmieścić w kadrze.
A teraz małe porównanie. Boczny ołtarz na biało...
... i na złoto. Który ładniejszy?
Wchodzimy tam, gdzie zwykli śmiertelnicy nie mają szans wejść :) Na zakrystię. A tam co widzimy? Oyginalny (w sensie nieznieszczony w czasie zadnej wojny) plafon pędzla Michelangela Palloniego. O!
Nalezą mu się dwa zdjęcia :)
I to w zasadzie koniec wycieczki po Bielanach. Warto tam się wybrać szczególnie jesienią, kiedy liście na drzewach zółkną, złocą się i czerwienieją, a studenci biegają za wpisami do indeksów.
H_Piotr.

30.8.10

BIELANY - ZESPÓŁ POKAMEDULSKI - cz. 2 z 3

Wracamy na Bielany. Zakon kamedułów jest zakonem pustelniczym, w związkuz czym każdy zakonnik ma swoją minipustelnię - domek z ogródkiem - zwany eremem. Takich eremów na warszawskich Bielanach zachowało się do dziś 13. Wchodzimy: Tak, każdy domek był przeznaczony dla jednego mnicha, każdy mnich żył w ciszy modląc się i pracując. Spotykali się ze sobą jedynie na Mszy w kościele.
Ponieważ król był fundatorem całego założenia, miał i on swój erem - erem królewski. Tu herb Wazów.

Bogaci magnaci także mieli swe eremy. Erem Alberta Stanisława Radziwiłła:

No, ale zajmijmy się kościołem. A na nim bogactwo form barokowych.
"Architektyura organiczna" nie jest wymysłem XX wieku :)
Ciekawe, ile kosztowałoby wstawienie plastikowej ramy do tego okna? :)
Rzut okiem na cebulaste hełmy wież.
Rzut drugim okiem. A któż to tam stoi nad przepaścią?


Toż to sam pan Michał Wołodyjowski, którego przyjaciele wyciągnęli z klasztoru podstępem - oszukali go, że Ketling jest umierający.
Ale Bielany są związane również z jak najbardziej realną postacią, choć dziś nieco zapomnianą - Stanisławem Staszicem. Jest on tu pochowany, wedle swojego życzenia, w skromnym grobie.
Ciągle patrzą na nas cebulaste kopuły.
Obok grobu Staszica jest boczne wejście do kościoła (zwykle nieużywane), przez które można zejść do podziemi kamedulskich. No to schodzimy:
Śmierdzi lekko stęchlizną - stare, zawilgotniałe mury. Kiedyś byli tu chowani kameduli, ale car likwidując klasztor zlikwidował też trumny ze zwłokami - oczywiście nie osobiście :)

Może przesadziłbym, gdybym napisał, że podziemia kamedulskie tętnią życviem kulturalnym, ale na pewno raz na jakiś czas jest tu organizowany jakiś koncert. Warto przyjść nawet dla samych wnętrz.
Byliście tam kiedyś?
W następnym odcinku - wnętrza kościoła. Zapraszam.
H_Piotr.







25.8.10

NAJBARDZIEJ MUZYCZNY NEON W WARSZAWIE

Szkoda, ze nieczynny... ale dopóki wisi na budynku, zawsze jestszansa, ze kiedyś go znów uruchomią.


Pamiętacie czasy, gdzy działał?

H_Piotr.

23.8.10

MIKALOJUS KONSTANTINAS CIURLIONIS

Przy Hozej 45 wisi sobie taka tablica: A tak wygląda kamienica, na której owa tablica wisi:
Przyznam szczerze, ze gdyby nie tablica, to nigdy bym się o Ciurlionisie nie dowiedział.
Tu mozna co nieco o nim poczytać:
oraz pooglądać jego obrazy:
Chciałbym tez posłuchać jego utworó. Jeśli są tak ciekawe, jak obrazy, to warto.
Jednak takie tablice sa przydatne :)
H_Piotr.

20.8.10

BIELANY - ZESPÓŁ POKAMEDULSKI - cz. 1 z 3

Dziś dawno obiecany zespół pokamedulski na Bielanach. Mieści się przy ul. Dewajtis. Głównym elementem załozenia jest kościół p.w. Poczęcia Najświętszej Marii Panny, św. Józefa i św. Ambrożego w parafii bł. Edwarda Detkensa.

Niby sie o nim wie, ale jednak rzadko kiedy się tam bywa - chyba, ze się jest studentem UKSW-ordu albo przyjechało się na pasterkę zobaczyć proboszcza wjezdzającego na prawdziwym ośle. Klasztor oo. kamedułów został załozony za panowania Władysława IV.

O, tu widac herb zakonu - dwa gołębie pijące z jednego kielicha.


Na szczycie zaś (co bardzo nietypowe dla kościołów - wykorzystałem to w zagadce) godło Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Obecny kościół został zbudowany juz zaczasó miłościwie nam panującego Jana Kazimierza.

Całe wejście:
Drzwi w stylu późne rokokoko:
Fasada skąpana w promieniach zachodzącego słońca:
... coraz bardziej zachodzącego.
Zegar słoneczny z dewizą "Najdrozszą naszą własnością - czas"

Schody do nieba w kształcie podwójnej spirali DNA.
Nazwa Bielany wzięła się od białych habitów kamedułów. Stąd wzięła się tez nazwa dzielnicy w Krakowie (czasem oba te klasztory są mylone - vide "Korzenie miasta" tom o Zoliborzu i Bielanach)

Kameduli warszawscy mieli mniej szczęścia, niz ich krakowscy koledzy - car zlikwidował zakon na terenie rosyjskiego zaboru.
Widok ogólny na kościół:
Zostałem na popas do wieczora:
A następnych odcinkach: Eremy pustelników i wnętrze kościoła. Wszystko (uwaga, uwaga!) niezniszczone i oryginalne!
H_Piotr.
PS. Byliście tam kiedykolwiek?

JUŻ JEST - MÓJ NOWY BLOG!

Polecam uwadze publiczności mój nowy blog:
http://wynurzenie.blogspot.com/
oraz juz całkiem stary blog, o którym tu chyba jeszcze nie pisałem:
http://warszawskiezagadki.blogspot.com/

H_Piotr.

PS. Tego bloga oczywiście nie zamykam. Będe go kontynuował, gdy najdzie mnie wena :)