Miało być długo i rozwlekle, a będzie krótko i zwięźle. Przeżyjecie to?
Wpis akcyjny jest wielopytaniową zagadką:
1. Tradycyjne GDZIETO.
Jak się zna odpowiedź na 1., to i łatwo się dowiedzieć (domyślić) odpowiedzi na 2. i 3.
Odpowiedź na nr 4. prawdopodobnie jest w internecie. Ja znalazłem jedynie angielską i niemiecką nazwę. Gdzieś kiedyś wyczytałem ich nazwę po polsku, ale to było dawno i nieprawda i w tej chwili nie jestem jej pewien.
I pytanie nr 5. - pozakonkursowe: Czy takie schody są wygodniejsze, czy mniej wygodne od tradycyjnych?
Hrabia_Piotr.
PS. Jeszcze jedno pytanie "poza-pozakonkursowe": Czy kiedykolwiek widzieliście te konkretne schody "na żywo"?
Jeśli oko mnie nie myli, to jest willa Pniewskiego czyli Muzeum Ziemi.
OdpowiedzUsuńA jeśli tak, to część pytań jest formalnością:
1) Na Skarpie 27.
2) Bohdan Pniewski.
3) W latach 30. XX wieku.
4) Po angielsku - alternating tread stairs. Jak to będzie po polsku - nie mam pojęcia? Schody naprzemienne?
5) Nie mam pojęcia, ale nie zaryzykowałbym zbiegania po nich :)
6) Jeśli trafiłem, to musiałem widzieć. Ale nie zapadły mi w pamięć. Rozpoznałem kamień na elewacji (o ile rzeczywiście rozpoznałem).
Roody ma rację, to są schody naprzemienne. W naturze widuję je drewniane u mojego fryzjera i szczerze powiedziawszy nigdy nie widziałam ich w innej postaci.
OdpowiedzUsuńStosuje się je przy bardzo stromych podejściach by uniknąć efektu drabiny. Wchodzi się super, gorzej ze schodzeniem, ale przy takim kącie biegu przy tradycyjnych schodach schodziłoby się równie tragicznie.
Dziś stosuje się je tylko we wnętrzach i to nie we wnętrzach użyteczności publicznej. Tam nawet schody kręcone są zabronione(jeśli są to jedyne schody czyli ewakuacyjne).
p.s.Ale zawsze można zrobić "odstępstwo: ;)
OdpowiedzUsuńtoś wyfalstartował trochę... Ja przyznam nie wiedziałem i nie widziałem... Ale warto wiedzieć :)
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Roodego102 - wszystkie Jego odpowiedzi są prawidłowe! Zagadka znów była dla Czytelników zbyt łatwa...
OdpowiedzUsuńNomad - nie wyfalstartowałem, bo liczy się data zgłoszenia linka do notki na blogu GTWB, a tego jeszcze nie zrobiłem :)
Poza tym, jutro też coś dam o schodach. Szykujcie się :)
pewnie łatwiej się na nich mijać;]
OdpowiedzUsuńNigdy takich nie widziałam. W pierwszym momencie pomyślałam że to błąd.
OdpowiedzUsuńNymphe-tamina - :)))
OdpowiedzUsuńAgata744 - Pniewski się nigdy nie mylił. Nigdy.
Minusem takich schodów jest to, że trzeba zacząć wchodzenie / schodzenie konkretną nogą. A jak ktoś preferuje zaczynanie od innej nogi?
To musi wchodzić tyłem ;)
OdpowiedzUsuńNigdy takich nie widziała, więc dzięki za informację wszystkim, którzy tu się wypowiedzieli, a Tobie za zdjęcia.
OdpowiedzUsuńhanula1950
Człowiek może ciekawych rzeczy dowiedzieć się wchodząc na takie zagadkowe blogi;)
OdpowiedzUsuńA ja miałam takie na starej działce, tylko właśnie drewniane. :)
OdpowiedzUsuńSam siebie zaskoczyłem. Poznałem po drugim zdjęciu - kamienną elewację i okna. Obszedłem kiedyś willę Pniewskiego z Powstańcami, którzy się w niej bronili. Opowiadali straszne rzeczy.
OdpowiedzUsuńŚwietne te schody - w życiu takich nigdzie nie widziałem. Roody - gratulacje!
OdpowiedzUsuńbo to są schody i wchody jednocześnie:)
OdpowiedzUsuńpo polsku funkcjonuje takze nazwa "schody kacze" od sposobu wchodzenia jak kaczka :)
OdpowiedzUsuń