Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyki. Pokaż wszystkie posty

4.10.11

KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA NA KOSZYKACH - SCHODY NA CHÓR

Dziś nie będę się rozpisywał.Klatka schodowa w kościele św. św. Piotra i Pawła przy ul. św. Barbary.
Schody prowadzą na chór.
Projekt Stanisława Marzyńskiego.
Wykonanie - trudno powiedzieć kiedy. Odbudowa ciągnęła się od tuż-po-wojnie aż do końca lat 70-tych.













Dziękuję za uwagę,
H_Piotr.

21.12.10

WARSZAWA I FUNKCJONALIZM - E. PLATER 4 I WILCZA 71

Dziś jednoosobowa załoga bloga "Fenomen Warszawy" przedstawia Wam jedną z najpiękniejszych funkcjonalistycznych kamienic w Warszawie z okresu międzywojennego.Jest to narożna kamienica pod podwójnym adresem Emilii Plater 4 i Wilcza 71. Jest (a właściwie była) bardzo bogata i elegancko wykończona. Zaprojektował ją Józef Steinberg w 1938 roku.
Była przed wojną własnością Gity Horowitz*.
Kilka lat temu wspólnota mieszkańców części od strony Wilczej wyczyściła sobie elewację, a ci spod czwórki nie. Jest to jeszcze jeden kontrprzykład dla miłośników tezy "brudne? to burzymy!", którzy wyjątkowo głośno krzykiem sprzeciwiają się czyszczeniu budynków.
No, ale czas wejść do środka. Wita nas hall ze ścianami obłożonymi polskim wapieniem - krzyk mody lat 30-tych.
Drzwi się za nami zamykają i musimy wejść głębiej...
Drzwi do mieszkania dozorcy - oczywiście przed wojną. Teraz, nie wiem co się tam dzieje.
Możemy zauważyć odciski żyjątek (trylobitów) sprzed milionów lat na kamiennej posadzce.
Oryginalne drzwi i zupełnie nieoryginalne skrzynki na listy - unijne.
A na tym zdjęciu (nieco wcześniejszym) jeszcze PRL-owskie.
Brama od wewnątrz.
No to teraz pojedziemy w detal - klamki wszelakie:




Starczy tych klamek, spójrzmy na rzwi wejściowe do mieszkań. Każde mieszkanie ma szersze, dwuskrzydłowe drzwi dla "państwa" oraz węższe, jednoskrzydłowe, dla służby.
Jedna z nielicznych, być może zachowanych oryginalnych lamp na klatce schodowej: No, ale przecież piętra są połączone schodami i windą, a żeby nie spaść ze schodów, trzeba, żeby była jakaś balustrada. W budynkach z lat 30-tych balustrada nie była "jakaś", tylko elegancka.
Schody wyłożone są białym marmurem. Czasem neico popękanym.

Każdy detal jest dopracowany:
Środkiem biegnie szyb windowy. Elegancko przeszklony:
Sama winda pewnie oryginalnie tez była przeszkona, ale w latach 60-tych w szale wymiany starego na nowe, wymieniono ją na zwykłą, "blokową" windę. Jedną z ostatnich przedwojennych wind pokazałem Wam TUTAJ.






Nad każdym wejściem do windy widzimy charakterystyczny emblemat. Co to? Może jakiś skarabeusz?

Osoby z lękiem wysokości proszone są o niepatrzenie w dół.
Można spojrzeć w górę.
Od słowa do słowa zeszliśmy z powrotem na parter. Brama od ul. E. Plater:
Ta sama brama od zewnątrz:
I jej wnętrze.
A to już brama od Wilczej w tej wyczyszczonej części:
Podwórko - miłe, nie?
Miejsce na relaks dla mieszkańców.
Prześwit do następnego podwórka.

Jak już wspomniałem - każdy detal dopracowany.


Mam nadzieję, że nie zamęczyłem Was taką ilością zdjęć. Mnie przygotowywanie tego wpisu nieco zmęczyło, dlatego to ostatni tak duży wpis przed Świętami Bożego Narodzenia, a pewnie i w ogóle w tym roku.
Życzę więc Wam dalszych odkryć niezwykłych miejsc w Warszawie i przyjemności z oglądania tego bloga.
Hrabia_Piotr.

* - dziękuję MichalowiJ za te informacje.