Na Grochowie chowa się przed wścibskimi oczami małe funkcjonalistyczne osiedle.
To osiedle TOR-u (Towarzystwa Osiedli Robotniczych) na rogu Podskarbińskiej i Kobielskiej.
Domy zaprojektowali Mirosław Szabuniewicz i Natalia Hiszpańska.
Otwarto je w 1938 roku. Mieszkania są nieduże - dla robotników.
Mimo to (i mimo ogólnego zaniedbania) osiedle zaskakuje wysmakowaną formą i miłym dla człowieka otoczeniem.
TOR zbudował jeszcze jedno osiedle - na Obozowej na Kole.
Mało znany warszawski funkcjonalizm. Na pewno w miejscu, w którym nikt się go nie spodziewa.
W Berlinie podobne osiedla wymuskali na cacuszko i postarali się o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO...
H_Piotr.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osiedle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osiedle. Pokaż wszystkie posty
9.8.12
16.1.12
ZIELONY ŻOLIBORZ INACZEJ, CZYLI KOLONIA IM. TADEUSZA KOŚCIUSZKI
Witam w nowym roku, 2012, który może się okazać przełomowym.
Przy okazji chciałbym poinformować szanowną publiczność, że FenomenowiWarszawy niepostrzeżenie stuknęły dwa lata.
EDIT: Trzy lata oczywiście :)
Dziś zawędrujemy tam, gdzie przed I Wojną Światową była pustka (bo na Żoliborzu rozsiadła się carska cytadela - nota bene, z niej relacja też będzie). Jednak głód mieszkaniowy w stolicy niepodległej Polski spowodował, że na rogu ulic Krasińskiego i Przasnyskiej zbudowano osiedle-kolonię im. Tadeusza Kościuszki.
Osiedle powstało na gruntach należących wcześniej do Ekonomi Warszawskiej i Dóbr Ziemskich Marymont. Budował je magistrat m.st. Warszawy.
Osiedle zostało w czasie wojny spalone (Nomad pisze, że w 1944) i następnie resztki zostały zrównane z ziemią podczas budowy osiedla Zatrasie w latach 60-tych.
Magistrat oddał (sprzedał? musiał oddać? czemu?) cztery budynki najbliżej skrzyżowania Przasnyskiej i Krasińskiego. Pozostałe 12 przy Rohatyńskiej i Suwalskiej tworzyło osiedle miejskie.

Rzut parteru:
Piętro:
Dom typu II - cztery mieszkania dwupokojowe, widok od ogrodu:
Parter:
Piętro:
I wreszcie dom typu I - szeregowy z czterema mieszkaniami pięciopokojowymi:
Poddasze (piętro):
Parter:
Piwnica:
Łącznie dysponowano 48 mieszkaniami (32 dwupokojowych, 6 trzypokojowych, 2 czteropokojowe i 8 pięciopokojowych).
Osiedle zostało w czasie wojny spalone (Nomad pisze, że w 1944) i następnie resztki zostały zrównane z ziemią podczas budowy osiedla Zatrasie w latach 60-tych.
Magistrat oddał (sprzedał? musiał oddać? czemu?) cztery budynki najbliżej skrzyżowania Przasnyskiej i Krasińskiego. Pozostałe 12 przy Rohatyńskiej i Suwalskiej tworzyło osiedle miejskie.
Oskar Sosnowski zaprojektował trzy typy domów. Tu widzimy dom typu III o planie "krzyżowo-dośrodkowym" z mieszkaniami czteropokojowymi:
Niestety, oszczędzano na materiałach: ściany - cegła rozbiórkowa (pewnie po carskich fortach), dach - eternit, podłoga - deski sosnowe i ksylolit (nie mylić z ksylitolem). Z tego powodu już w latach 30-tych budynki osiadały i pękały. Tak więc, gdyby nie wojna, to i tak najprawdopodobniej nie dotrwałyby naszych czasów.
PS. Źródłem tych fantastycznych informacji i grafik jest książka Małgorzaty Rozbickiej "Małe mieszkanie z ogrodem w tle w teorii i praktyce popularnego budownictwa mieszkaniowego w międzywojennej Polsce" (tytuł chyba mówi wszystko? :) wydana przez Oficynę Wydawniczą PW.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





