Jak tu pokazać "Warszawę i kwiaty" jednocześnie nie fotografując kwiatów?
Wszyscy (?) wiedzą, że jedną z działalności na polu upiększania Warszawy z czasów prezydentury Stefana Starzyńskiego było zorganizowanie konkursu "Warszawa w kwiatach". Mało kto wie (?), że konkurs ten po wielu latach został przywrócony, odbywa się rokrocznie od 1984 roku, tym razem po raz trzydziesty drugi.
Można zgłosić do konkursu ogródek prywatny lub należący do jakiejś firmy lub instytucji. Szczegóły na www.warszawawkwiatach.pl
Jest to też okazja do pokazania logo konkursu - kolejnej syrenki z cyklu największej kolekcji syrenek warszawskich (tu części 1, 2 i 3). Tak więc syrenka nr 38. trzyma w ręku kwiat zamiast tarczy:
Cały plakat wygląda jak poniżej. Naklejony na pleksi osłaniające wejście do klatki schodowej jednej z powojennych kamienic w Warszawie:
H_Piotr
PS. Blog nie umarł, jedynie tymczasowo przeszedł w stan czuwania. Mam jednak nadzieję, że już niedługo, już wkrótce w pełni rozkwitnie, jako ten kwiat Warszawy ;-)
PS 2. Zgłoszenie analogowe, to chyba trzeba nagrać na kasetę magnetofonową i wysłać pocztą? A jak ktoś nie nadąża za techniką, osobiście wydrapać rowki na czarnej płycie bakelitowej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrenka. Pokaż wszystkie posty
21.6.15
1.8.14
SYRENKA WARSZAWSKA CZ. 3 - SYRENKI OKOŁOPOWSTANIOWE
Dziś kontynuujemy dokładanie elementów do największego zbioru warszawskich syrenek. Z racji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, kilka syrenek okołopowstaniowych (ich numeracja jest ciągiem dalszym odcinka 1. i 2. niniejszego cyklu):
35.

No i jest jeszcze jeden pomnik, podobny nieco do Syrenki - to Warszawska Nike. Pomnik Bohaterów Warszawy 1939-45. Początkowo miał być poświęcony powstańcom i wydarzeniom z 1944 roku, ale władze komunistyczne nie wyraziły na to zgody i zakres upamiętniania prze pomnik został "rozszerzony" na całe 5,5 roku wojny. A sam monument został odsłonięty 20 lipca 1964 roku, czyli w 20 lat po Powstaniu i niemal równo 50 lat temu.***
35.
Logo obchodów 70. rocznicy wybuchu Powstania - liczba 70 stylizowana na postać syrenki.
36.
Logo interaktywnej gry "63 dni z życia Warszawy" (z tej strony). Liczba 63 stylizowana na postać syrenki.
Bez numeru, bo tu akurat syrenki nie ma - logo sprzed 2 lat:
Logo obchodów 68. rocznicy Wybuchu Powstania. O logotypach używających sylwetki PKiN-u i Kolumny Zygmunta III Wazy zresztą będzie kiedy indziej, bo też mi się tego nieco zebrało.
Samo logo moim zdaniem niezłe - pomysł z sercem wypełnionym Warszawą niczym krwią, ale jest jeden szkopuł - użycie akurat tego kształtu (PKiN) w panoramie Warszawy w odniesieniu do Powstania Warszawskiego jest nie tylko anachronizmem (budowę Pałacu rozpoczęto 8 lat po Powstaniu), ale też albo zupełną nieznajomością historii politycznej tego okresu albo prowokacją. Wszak Pałac Kultury jest symbolem zniewolenia Polski i Warszawy po wojnie*, symbolem zwycięstwa Stalina, któremu miało (niestety bez skutku) zapobiec właśnie Powstanie. Ba, PKiN wręcz stanął na doburzonych** kwartałach kamienic, które akurat w tej części Śródmieścia Północnego całkiem dobrze przetrwały wojnę. Logo więc na drugi rzut oka jest kontrowersyjne.
37.
Uliczne graffiti z okazji 67. rocznicy, 3 lata temu (info stąd).
"Naszym celem jest namalowanie graffiti chodnikowego z motywem "zamordowanej" Syrenki, symbolu Warszawy, który opowie w świeży, oryginalny sposób o tym, co stało się 67 lat temu. Historia żyje w nas tak długo, jak długo skłania do refleksji. Sądzimy, że Syrenka zachęci do podróży w czasie i odnalezienia w przeszłości odpowiedzi na nurtujące nas współcześnie pytania"
--- --- ---
Również bez numerka, heglowska syrenka w stanie wskazującym na 1945 rok
(zdjęcie ze strony Fundacji Warszawa 1939):

No i jest jeszcze jeden pomnik, podobny nieco do Syrenki - to Warszawska Nike. Pomnik Bohaterów Warszawy 1939-45. Początkowo miał być poświęcony powstańcom i wydarzeniom z 1944 roku, ale władze komunistyczne nie wyraziły na to zgody i zakres upamiętniania prze pomnik został "rozszerzony" na całe 5,5 roku wojny. A sam monument został odsłonięty 20 lipca 1964 roku, czyli w 20 lat po Powstaniu i niemal równo 50 lat temu.***
* - Nie, nie nawołuję w ten sposób do burzenia lub zasłaniania go innymi wieżowcami :-)
** - Przeglądarka podkreśla mi słowo "doburzone" jako nieprawidłowe. A cóż mam na to poradzić, skoro tak właśnie było?
*** - Nie mam żadnych świeżych zdjęć pomnika Warszawskiej Nike, do starszych nie mogę się w tej chwili dokopać, a linkować zdjęcie z wikipedii to jakoś tak głupio... :-)
H_Piotr.
Etykiety:
herb,
K. Hegel,
post bezzdjęciowy,
Powstanie Warszawskie,
syrenka,
tożsamość miasta,
wiek XX
3.12.13
SYRENKA CZ. 2 - SYRENKA SPORTOWA
Odcinek drugi największego zbioru warszawskich syrenek. Odcinek pierwszy tutaj. Dziś syrenki sportowe:
16. Logo KS Hutnik.
17. No dobrze, Legia, jak widać, też czasem wykorzystuje symbol miasta. Syrenka trzyma eLkę zamiast tarczy.
18. Logo KS Varsovia. Syrena zakleszczyła się w dużej literze V.
19. Logo MDK czyli Międzyszkolnego Klubu Sportowego.
20. Logo Unii Warszawa. Syrena trzyma dużą literę U zamiast tarczy.
21. Trafiła nam się również warszawska syrenka poza Warszawą, i to dość daleko, bo w Roźwienicy w woj. podkarpackim.
22. No, ale syrenka nie gra tylko w piłkę - logo Polskiego Związku Brydża Sportowego, oddział warszawski. Stara wersja logo...
23. Logo Warszawskiego i Mazowieckiego Związku Brydża Sportowego, czyli to samo, co nr 21., ale wersja nowa. Hmm. Mam wrażenie, że stara lepsza.
24. Logo Związkowego Klubu Strzeleckiego na Marymonckiej. Czemu syrenka jest celem na tarczy, a nie strzelcem trzymającym np. karabinek zamiast szabli?25. Warszawsko-Mazowiecka Federacja Sportu. Syrenka mocno "wystylizowana" (ulizana ;-) ), ale fajnie, że wpletli kolory flagi warszawskiej i mazowieckiego orła.
26. Warszawsko-Mazowiecki Związek Szermierki. Tu trochę mniej pomysłowo połączyli warszawską syrenę z orłem mazowieckim, ale widać jakieś wzorowanie się na herbach francuskich (kształt tarczy, te
27. Warszawsko-Mazowiecki Związek Judo. Syrenka wpisana w symbol judo.
28. Warszawski oddział WOPR. Syrenka trzyma koło ratunkowe. Ale nie nadawałaby się do "Słonecznego Patrolu" - ma za małe piersi.
29. Teraz trochę wersji z syrenką zakamuflowaną... lub bardzo zakamuflowaną. Pyton Warszawa, drużyna armwrestlingu, czyli po ludzku, siłowania na ręce. Mała syrenka niezbyt związana z pozostałą częścią logo (chyba, że jako pokarm dla pytona).
30. AZS AWF Syrenki, Tu z syrenki został tylko ogon.
31. Warszawskie Centrum Atlety. Może to ja już wszędzie widzę syrenki, ale czy nie schowała się tu jedna?
OK, ostatnia na dziś:
33. Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie. Tu za to wiadomo, co i jak. Kotwica, wiosła. Corona muralis też się znajdzie :-) Syrenka w starym stylu - z podwójnie zakręconym ogonkiem. Tylko te wstęgi mi niezbyt pasują, bo są w kolorze flagi Krakowa.34. Dosłana przez Piotra H. syrenka w logo MUKS Praga. Pomysł był, ale wykonanie...
Stej tjuned.
H_Piotr.
29.11.13
LXXIII AKCJA GTWB - "SYRENKA" CZ. 1
To będzie największy zbiór syrenek warszawskich w internecie (albo prawie największy). Późno dopisuję się do akcji, ale za to nadrobię w dwójnasób liczbą syrenek.
Pisałem i mówiłem już kiedyś, że syrenka warszawska to najbardziej rozpoznawalny symbol miasta w Polsce. No bo czy potrafilibyście tak od razu powiedzieć, jak wyglądają herby: Krakowa? Wrocławia? Poznania? Gdańska? Gdyni? Lublina? Łodzi? Torunia? Bydgoszczy? Katowic? Jeśli od razu (bez podglądania w internetach czy gdzie bądź) potrafiliście określić więcej, niż 3 na 10 wymienionych, to już dobrze. I nie, w herbie Poznania wcale nie ma koziołków :-) Poza tym, jak tu promować się dorszem, ściętą głową, młotem z kołem zębatym czy zamkiem/murem obronnym z bramą i wieżyczkami (ten ostatni motyw aż w 4 herbach miast z wymienionych dziesięciu, hłe, hłe). No ale cóż, heraldyki się nie poprawia, jest to element tradycji, ba, tożsamości danego miasta (nawet jeśli - w przypadku Katowic - ma niecałe 200 lat lub - w Gdyni - niecałe 70 lat).
Za to syrenka pod względem symbolu jest niemal idealna! Zgrabna, jedyna w swoim rodzaju, charakterystyczna (szybko rozpoznawalna zza flank i bram murów obronnych), łatwo "podatna" na zmiany stylistyczne jednocześnie zachowuje swój kształt i charakter. Skoro tak łatwo ją dostosować do potrzeb, to i jej wygląd zmieniał się przez wieki, a w ciągu ostatnich stu lat powstały setki wersji wyglądu syrenki.
Syrenka jest - naturalnie - wykorzystywana jako symbol wielu jednostek miejskich, ale też inicjatyw prywatnych, czy publicznych, ale nie związanych bezpośrednio z urzędem miasta Warszawy, a raczej z Warszawą jako obszarem działalności. Syrenek jest też dużo na mieście na budynkach (szczególnie przedwojennych - ach, gdyby tak wrócił zwyczaj ozdabiania nowobudowanych gmachów publicznych syrenkami trwalszymi, niż jedynie na czerwonej blaszanej plakietce).
Gdy zbierałem materiał do tej akcji, liczba syrenek wykorzystanych do logotypów firm / instytucji / przedsięwzięć przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was syrenkami, a jest tego sporo. Uwaga, zapnijcie pasy, ruszamy!
Na pierwszy ogień syrenki "miejskie":
1. Oficjalny aktualny herb m.st. Warszawy. W tej postaci od 1938 roku (z "drobną" przerwą na lata PRL-u).
2. Hankowa syrenka, w której jakoś nie mogę się zakochać. Obecnie najczęściej spotykana, np. na nowych tramwajach (oczywiście na szybie, aby zasłonić widoki pasażerom).
3. Syrenka - logo Warszawy jako miasta-gospodarza igrz... Euro 2012. Wygląda, jakby tonęła i łapczywie łapała ostatni haust powietrza. Szybko się pojawiła i szybko zniknęła.
4. Zgrabne logo Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy. Pierwszy z jakże licznych na niniejszej liście przypadków, gdy podmienia się syrence atrybuty - tu trzyma książkę.
5. Logo warszawskiego ZOO, tu z kolei syrenka przybiera kształt litery "Z".
6. Logo MPRO czyli Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Ogrodniczych. Syrenka ma na tarczy pięciolistną koniczynkę?
7. Logo MZA, czyli Miejskich Zakładów Autobusowych, logo dość nowe.
8. Logo Tramwajów Warszawskich - logo z wieloletnią tradycją. Zwieńczone tzw. corona muralis, czyli (o czym mało kto wie) koroną zbudowaną z cegieł. Ale wyjątkowo nie tych z Wrocławia, bo logo mocno przedwojenne.
9. Logo Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Nuda.
10. Logo MPWiK - Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji - tu syrenka jest tylko elementem, więcej miejsca zajmuje wieża ciśnień z Filtrów.
11. Stare logo ZTM-u. I komu to przeszkadzało?
12. Logo Nadzoru Ruchu. Syrenka przyjmuje kształt liter "Ó" i "C".
H_Piotr.
PS. Wszystkie syrenki będę numerował, aby w komentarzach łatwo było Wam wskazać tę, która Wam się podoba i tę, która nie :-)
Pisałem i mówiłem już kiedyś, że syrenka warszawska to najbardziej rozpoznawalny symbol miasta w Polsce. No bo czy potrafilibyście tak od razu powiedzieć, jak wyglądają herby: Krakowa? Wrocławia? Poznania? Gdańska? Gdyni? Lublina? Łodzi? Torunia? Bydgoszczy? Katowic? Jeśli od razu (bez podglądania w internetach czy gdzie bądź) potrafiliście określić więcej, niż 3 na 10 wymienionych, to już dobrze. I nie, w herbie Poznania wcale nie ma koziołków :-) Poza tym, jak tu promować się dorszem, ściętą głową, młotem z kołem zębatym czy zamkiem/murem obronnym z bramą i wieżyczkami (ten ostatni motyw aż w 4 herbach miast z wymienionych dziesięciu, hłe, hłe). No ale cóż, heraldyki się nie poprawia, jest to element tradycji, ba, tożsamości danego miasta (nawet jeśli - w przypadku Katowic - ma niecałe 200 lat lub - w Gdyni - niecałe 70 lat).
Za to syrenka pod względem symbolu jest niemal idealna! Zgrabna, jedyna w swoim rodzaju, charakterystyczna (szybko rozpoznawalna zza flank i bram murów obronnych), łatwo "podatna" na zmiany stylistyczne jednocześnie zachowuje swój kształt i charakter. Skoro tak łatwo ją dostosować do potrzeb, to i jej wygląd zmieniał się przez wieki, a w ciągu ostatnich stu lat powstały setki wersji wyglądu syrenki.
Syrenka jest - naturalnie - wykorzystywana jako symbol wielu jednostek miejskich, ale też inicjatyw prywatnych, czy publicznych, ale nie związanych bezpośrednio z urzędem miasta Warszawy, a raczej z Warszawą jako obszarem działalności. Syrenek jest też dużo na mieście na budynkach (szczególnie przedwojennych - ach, gdyby tak wrócił zwyczaj ozdabiania nowobudowanych gmachów publicznych syrenkami trwalszymi, niż jedynie na czerwonej blaszanej plakietce).
Gdy zbierałem materiał do tej akcji, liczba syrenek wykorzystanych do logotypów firm / instytucji / przedsięwzięć przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was syrenkami, a jest tego sporo. Uwaga, zapnijcie pasy, ruszamy!
Na pierwszy ogień syrenki "miejskie":
1. Oficjalny aktualny herb m.st. Warszawy. W tej postaci od 1938 roku (z "drobną" przerwą na lata PRL-u).
2. Hankowa syrenka, w której jakoś nie mogę się zakochać. Obecnie najczęściej spotykana, np. na nowych tramwajach (oczywiście na szybie, aby zasłonić widoki pasażerom).
3. Syrenka - logo Warszawy jako miasta-gospodarza igrz... Euro 2012. Wygląda, jakby tonęła i łapczywie łapała ostatni haust powietrza. Szybko się pojawiła i szybko zniknęła.
4. Zgrabne logo Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy. Pierwszy z jakże licznych na niniejszej liście przypadków, gdy podmienia się syrence atrybuty - tu trzyma książkę.
5. Logo warszawskiego ZOO, tu z kolei syrenka przybiera kształt litery "Z".
6. Logo MPRO czyli Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Ogrodniczych. Syrenka ma na tarczy pięciolistną koniczynkę?
7. Logo MZA, czyli Miejskich Zakładów Autobusowych, logo dość nowe.
8. Logo Tramwajów Warszawskich - logo z wieloletnią tradycją. Zwieńczone tzw. corona muralis, czyli (o czym mało kto wie) koroną zbudowaną z cegieł. Ale wyjątkowo nie tych z Wrocławia, bo logo mocno przedwojenne.
9. Logo Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Nuda.
10. Logo MPWiK - Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji - tu syrenka jest tylko elementem, więcej miejsca zajmuje wieża ciśnień z Filtrów.
11. Stare logo ZTM-u. I komu to przeszkadzało?
12. Logo Nadzoru Ruchu. Syrenka przyjmuje kształt liter "Ó" i "C".
13. Kolejne niewydarzone pomysły na promocję Warszawy - 2010 rok i Rok Chopinowski. Edyta: rok 2012 i Jewro. A syrena raz herbowa, raz staromiejska (dłuta Konstantego Hegla z 1855 roku).
14. Na koniec (dzisiejszego odcinka) syrenka dmąca w saksofon - pomysł na oznaczenie linii autobusowych dowożących i odwożących na duże imprezy muzyczne w Warszawie.H_Piotr.
PS. Wszystkie syrenki będę numerował, aby w komentarzach łatwo było Wam wskazać tę, która Wam się podoba i tę, która nie :-)
30.5.13
STARE MIASTO NOCĄ... MUZEÓW
Jak każdy prawdziwy warszawiak, na Stare Miasto, zwane u nas w Warszawie ;-) Starówką, wybieram się tylko raz do roku lub kiedy mam gości spoza Warszawy. Niezłą okazją jest Noc Muzeów. Wtedy ludzie przypominają sobie o takich miejscach, jak np. Muzeum Techniki, które na codzień wydaje im się nieciekawe, ale kiedy można odstać doń godzinę w kolejce, to już jest atrakcja. Ja wybrałem miejsca, do których kolejki nie trwały dłużej, niż 5 minut. A przy okazji pofotograowałem naszą Staróweczkę:
Kamienica pod św. Anną, gotycko-renesansowa (niezburzona w czasie wojny) na rogu Rynku Starego Miasta i Wąskiego Dunaju.Archikatedra św. Jana (a konkretnie prezbiterium) i barokowa plebania widziane z placyku Kanonie. Nie muszę chyba dodawać, że to akurat, co widzimy na zdjęciu, też nie zostało zburzone podczas wojny.
Tuż obok w prawo manierystyczny kościół Jezuitów p.w. MB Łaskawej oraz dawny konwikt Jezuitów (dużo później staromiejska komenda MO, na której zakatowano w 1983 roku Grzegorza Przemyka). Budynek konwiktu w zasadzie oryginalny, kościół nie miał tyle szczęścia. Ostał się z niego jedynie kawałek ściany z nagrobkiem Jana Tarły.
No, ale Noc Muzeów jest po to, aby się szlajać po muzeach. A skoro Starówka, to Muzeum Historyczne m.st. Warszawy. Dziedziniec.
Kratowy detalik. Przedwojenny? Jeśli tak, to pewnie z lat 30-tych, kiedy to adaptowano trzy kamienice na siedzibę muzeum.
Zadaszona heglowska syrenka. Nieukąszona.
Fenomenalny widok z drugiego piętra Kamienicy Pod Murzynkiem (więc właściwie byłem już nad murzynkiem). Na jednym zdjęciu tłumy mnie ujęły, więc ja je ująłem w kadrze.
Coś mi świta.
Dobran... Dzień dob... Na razie!
H_Piotr.
PS. Oczywiście podczas Nocy Muzeów byłem nie tylko w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Odwiedziłem również następujące obiekty:
- Ministerstwo Edukacji Narodowej w Al. Szucha (Art Déco)
- Pałac Staszica (gustowne wnętrza i widoki z okien)
- Muzeum Cechu Rzemiosł Artystycznych i Precyzyjnych (tzw. muzeum zegarów - na codzień zamknięte!)
- Muzeum Historyczne m.st. Warszawy (wnętrza + Fangor)
- Centrum interpretacji Zabytków (podziemia!)
- podziemia kościoła Jezuitów (więcej podziemi!)
- Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej (jeszcze więcej podziemi!)
- kościół kalwiński przy Al. Solidarności
To z którego miejsca relację chcecie zobaczyć w pierwszej kolejności? Dzwońcie pod numer 0-700... Nie, wystarczy wpisać w komentarzu.
PS 2. Fenomenspacer śladami Barei "Matka siedzi z tyłu" zakończył się wielkim sukcesem. Pogoda dopisała (nie padało jedynie przez te dwie godziny, kiedyśmy łazili), technologia prawie nie zawiodła. Było multimedialnie i interaktywnie. Kolejne Fenomenspacery już w lipcu!
PS 3. A następnego dnia byłem na Starym Mieście w Płocku - tutaj.
Etykiety:
bajnajty,
barok,
gotyk,
manieryzm,
Noc Muzeów,
orydżinalsy,
Stare Miasto,
Starówka,
syrenka,
wydarzenia
Subskrybuj:
Posty (Atom)



+uniface.+pl.jpg)















.jpg)






















