4.7.13

PAŁAC STASZICA WEWNĄTRZ, CZ. 2 - WNĘTRZA PAŁACU STASZICA

Tam, gdzie skończyliśmy poprzednią część, tam zaczynamy obecną:
Wielka sala na pierwszym piętrze zapewne niewiele ma wspólnego ze stanem historycznym.
No bo i z którym? Z pierwotnym wystrojem koracjańskim, zniszczonym przez Rosjan w latach 90-tych XIX wieku? Z cerkwią, która tu była przez 20 lat? Czy z po(pierwszo)wojenną kreacją Lalewicza?
Następne sale też są całkiem przyjemne, choć nie ma w nich już takiej przestrzeni.

Poniższa, im. Marii Skłodowskiej-Curie znajduje się w skrzydle południowo-zachodnim (czyli po ludzku, w narożniku Świętokrzyskiej i Nowego Światu), a więc w miejscu, w którym przed (drugą) wojną Pałacu Staszica... nie było.
Rozbudowa miała miejsce przy okazji powojennej odbudowy, więc tu wystrój jest na pewno całkowicie pomysłem Piotra Biegańskiego.
Jeszcze widok z małej bocznej salki na Krakowskie Przedmieście i "piękną inaczej" reklamę Mercedesa na Domu Bez Kantów:
No, ale czas zejść z pierwszego piętra schodami...
Minąć bardzo mądre, tęgie głowy na cienkich nóżkach...

I przez hall wyjść, aby podążyć na Starówkę, gdzie w Nocy Muzeów czekało mnóstwo atrakcji.

H_Piotr.

10 komentarzy:

  1. Szacunek dla klasy(cysty)ki, ale nie moja to bajka, choć we wnętrzach prezentuje się o niebo ciekawiej, niż w zewnętrzach. Ładnie tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwisz się, ale... uważam tak samo :)

      Usuń
  2. Piernikowa wersja pałacu była zabawna; mogliby zachować taką "nakładkę" w skali 1:1 i czasem narzucać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po to zburzyli Pałac Karasia, żeby po lewej stronie Pałacu Staszica zamontować ogromne zawiasy i móc tę nakładkę odsuwać na bok.

      Idąc tym tropem, PKiN też w pewien sposób jest zabawny :/

      Usuń
    2. Oczywiście, mogą zrobić nakładkę, imitujacą kamienice przedwojenne i narzucać na jakiś czas. Filmowcy byliby wdzięczni.

      Dlaczego tak wszyscy jadą po PKiN a nie po Dworcu Centralnym? Też powstał za PRL. Też wyburzono pod niego domy. Też stoi w centrum miasta.

      Usuń
    3. Oj, nie pamiętasz jak ludzie jeździli po DWC (szczególnie przed remontem)? Że to "komunistyczny socrealistyczny moloch"? A to przecież dobry rocznik.

      Właśnie chciałem napisać, że jedynym budynkiem, który poszedł do zburzenia pod DWC był barak mieszczący tymczasowy DWC, ale tu złapałeś mnie na ciekawym spostrzeżeniu: nigdy do wyburzeń pod DWC nie wliczałem tych kamienic na Złotej (bo w końcu sam DWC nie stoi w ich miejscu, a jedynie jezdnia - obecnie część Złotych Tarasów), natomiast zawsze do wyburzeń pod PKiN wliczałem wszystko, co w kwartale Marszałkowska-Al.Jerozolimskie-E.Plater-Świętokrzyska wyburzono w latach 1945-55.

      Czemu? Nie wiem.

      Usuń
  3. Jak się wejdzie trochę wyżej i głębiej, są ciemne, brzydkie i długie korytarze, z których wchodzi się do gabinetów - dość łatwo tam zgubić się i np. niechcący obejść wszystko dookoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem tam, ale ponieważ była a) ciemne, b) brzydkie, to zdjęć nie robiłem :) Bo ja tu pokazuję tylko ładne i jasne miejsca ;)

      Usuń
  4. dobrze, że te głowy nie zaczęły gonić na swoich cienkich nóżkach ludzi po Krakowskim Przedmieściu! dopiero by była Noc Żywych Muzeów.

    w tej dużej sali byłem jedyny raz. na wykładzie Miłosza. zresztą jedyny też raz na wykładzie i jedyny raz Miłosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęły. Tuż po zrobieniu tego zdjęcia.

      Czy chcesz przez to powiedzieć, że przez cały okres studiów nie pojawiłeś się na ani jednym wykładzie?

      Usuń