4.11.09

STEFAN SZYLLER - KASA POŻYCZKOWA PRZEMYSŁOWCÓW WARSZAWSKICH

Przedmiotem dzisiejszego wpisu jest gmach Kasy Pozyczkowej Przemysłowców Warszawskich. Mieści się przy ul. Złotej 1 róg Zgoda 7. Nie został zniszczony w czasie wojny, co potwierdza zdjęcie z 1949 roku:
(ze strony www.warszawa1939.pl). Przy okazji widać, ze kamienica vis a vis tez przetrwała wojnę, zniszczyli ją dopiero komuniści.

A sam gmach wygląda dziś tak:
Tak wygląda oczywiście tylko wtedy, gdy nie jest zasłonięty szmatami.


Piękne detale:



Nie napisałem dotąd najwazniejszego: Budynek został zaprojektowany przez świetnego architekta Stefana Szyllera.
Zaprojektował on równiez wiele innych znanych gmachów w Naszym Mieście.
Piękna krata (zanim ją jeszcze pomalowano farbą na czerowono): Dobra, wchodzimy! Oto największa sala na I-szym piętrze:
Kominek w gabinecie (?)
Półokrągła sala w środkowym ryzalicie I-szego piętra:
Amfilada pokoi:
Widok z klatki schodowej na korytarz prowadzący do sali głównej:
A na suficie putto toczące koło zębate:
I w końcu główna klatka schodowa:
Piękna balustrada:
Widać rękę Szyllera:
Najlepiej tę klatkę porównać ze schodami w Zachęcie.
Półpiętro:
Teraz patrzymy z dołu na górę: Szerszy widok:
Naprawdę przypomina Zachętę:
Schodzimy na parter:
A tam... Przyjrzyjmy się:
W hallu głównym sklepienie z prześwitem na schody:
A na sklepieniu fresk:
Piękne, choć zaniedbane.
Delektujcie się.
Hrabia_Piotr.
PS. Klikamy w zdjęcia :)

14 komentarzy:

  1. Szlag mnie trafia, jak takie cuda w centrum miasta stoją puste i zaniedbane!
    A swoją drogą - jak żeś się dostał do środka? Perswazja czy kwitek jakiś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszukałem okazję, kiedy było otwarte - gościła tam "Sztóka-przez-duże-ESZ" (a i tak większość ludzi, którzy tam przychodzili, to dla podziwiania stuletnich wnętrz, a nie dla "Sztóki-przez-duże-ESZ" :)

    A takie puste to to nie stoi. Remont trwa od 2 lat, z tym, że go nie widać, bo zaczęli od fundamentów i piwnic.

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobra nowina,że się remontuje. Fundamenty są ważne, bo bez nich remont góry nie miałby sensu i tak by wszystko się zawaliło. Mam nadzieję jednak,że zabezpieczyli dach, by ściany nie zawilgotniały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi szkoda tego budynku. Ale mam nadzieję, że uda się go wyremontować bez konieczności dostawiania szklanego dachu i malowania fasady w logo jakiegoś banku.

    A to oglądanie sztuki znam dobrze - sam poszedłem do Pałacu pod Blachą nie po to, żeby obejrzeć kolekcję dywanów (znaczy się, obejrzałem, ale bez specjalnego zainteresowania), tylko po to, żeby zobaczyć budynek po remoncie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromny żal, gdy takie kamienice stoją i niszczeją tyle lat (chociaż dobrze, że trwa remont!). Bo to one są świadkami historii Warszawy i jej dawnej świetności, architektonicznej przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny budynek i piękne wnętrza. Kiedyś przechodziłem obok i się zastanawiałem co to za gmach i czemu u licha jest zamknięty i pozasłaniany jakimiś płachtami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak to właśnie w Warszawie (a może szerzej - w Polsce) jest. To, co wartościowe, często jest zasłonięte szmatami i nawet miłośnicy o tym nie wiedzą, a jeśli wiedzą, to nigdy nie mieli okazji widzieć na żywo...

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał! Przepiękny budynek, niesamowite wnętrza. Aż mnie przytkało. To była architektiura, a nie te, brrr, ohydne bloczyska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy9/9/10 19:18

    Bardzo mi było miło, gdy trafiłam na tę stronę, Stefan Szyller był moim pradziadkiem i przyznam, że jestem z tego dumna

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejne cudo zaprojektowane przez Stefana Szyllera - tym razem w Zielonce

    http://www.galeriamutka.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=10&Itemid=127

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy26/3/14 15:38

    To jest własność prywatna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, remontowana i rozbudowywana od kilku lat. Z naciskiem na "rozbudowywana".

      Usuń
    2. ktoś się orientuje jak dotrzeć do właściciela? :)

      Usuń