Żelbetowa kopuła została zaprojektowana przez architektów Piotra Szymaniaka i Arseniusza Romanowicza.
Dziwne, ze trzeba było az takiej motywacji do podjęcia działań, które przeciez nalezą do najzwyklejszych obowiązków tej spółki.
Ten świetlik nad przejściem podziemnym (a właściwie "śródnasypowym") kojarzy mi się z wyglądu z (późniejszą!) kopułą w paryskiej dzielnicy La Defense. Tu, gdzie na ścianie sztuka nowoczesna w postaci graffiti, będzie z pewnością wejście do nowej stacji metra.
Nawet kafelki na ścianach się zgadzają!
Ale głównym elementem architektonicznym dworca jest kopuła z zelbetu łącząca część naziemną z podziemną.
Dzięki duzemu przkrojowi przejścia i wielu świetlikom, całość nie sprawia przygnębiającego wrazenia.
Zupełnie nie czujemy się, jakbyśmy byli pod ziemią.
Jedyne przygnębienie budzi stan, do jakiego dworzec został doprowadzony przez swego właściciela i administratora.
Architekci sprawnie i z gustem łączyli materiały - ceramikę, kamień, szarą cegłę i beton.
Jeszcze da się dostrzec ślad po dawnym "dizajnerskim" napisie z nazwą przystanka.
Pajace jak zawsze musieli oznaczyć teren.
Szerokie schody zapewniają brak tłoku nawet po skonczonej imprezie sportowej (lub dozynkowej) na stadionie.
Jeszcze niedawno budy bazarowe stały i tam, gdzie teraz stoi parkan, i pod kopułą i nawet w samym przejściu po lewej.
Widoczne na górze zdjęcia blachy wstawiono później, w ramach gospodarskich oszczędności. Kiedyś były przeszklone.
No co ja poradzę, ze według mnie to jeden z najlepiej zaprojektowanych powojennych obiektów uzyteczności publicznej?
Symbioza kultury i natury ;)
Jeden z segmentów przejścia "osiadł". Ciekawe, co z tym zrobią podczas remontu?
Na suficie widać deskowania - było to wykonywane w czasach, gdy deskowanie rzeczywiście wykonywano z desek. Sam sufit zaprojektowano tak, by całość mozna było wyłozyć prostymi deskami. Są to dwa przecinające się walce - postrach studentów I-szego roku na politechnice, na przedmiocie Geometria Wykreślna" :)
Pawilony wyjściowe na perony tez są zaprojektowane z dbałością do ostatniego szczegółu.
Szara cegła została niestety parę lat temu (w ramach odświezania) zamalowana na zółto. Cóz...
Warto dodać, ze architektura przystanku Stadion tworzy całość wraz z przystankami Ochota (którego metamorfozę od stanu urynowo-śmietnikowego do perełki architektonicznej pokazałem tu i tu), Powiśle oraz dworcami Wschodnim i Centralnym, o którym tu, tu i tu - wszystko autorstwa tej samej pary architektów - i Śródmieście (innych architektów). Tych sześć obiektów tworzy piękny cykl powojennej modernistycznej architektury powstającej na przestrzeni lat 60-tych i 70-tych.
Dzięki duzemu przkrojowi przejścia i wielu świetlikom, całość nie sprawia przygnębiającego wrazenia.
Zupełnie nie czujemy się, jakbyśmy byli pod ziemią.
Pajace jak zawsze musieli oznaczyć teren.
Szerokie schody zapewniają brak tłoku nawet po skonczonej imprezie sportowej (lub dozynkowej) na stadionie.
Pawilony wyjściowe na perony tez są zaprojektowane z dbałością do ostatniego szczegółu.
Szara cegła została niestety parę lat temu (w ramach odświezania) zamalowana na zółto. Cóz...
Warto dodać, ze architektura przystanku Stadion tworzy całość wraz z przystankami Ochota (którego metamorfozę od stanu urynowo-śmietnikowego do perełki architektonicznej pokazałem tu i tu), Powiśle oraz dworcami Wschodnim i Centralnym, o którym tu, tu i tu - wszystko autorstwa tej samej pary architektów - i Śródmieście (innych architektów). Tych sześć obiektów tworzy piękny cykl powojennej modernistycznej architektury powstającej na przestrzeni lat 60-tych i 70-tych. A Wy korzystaliście przed remontem z dworca Stadion?
H_Piotr.






